Panowie, tak nie można.
Dzieci na koloniach, żona wyskoczyła do koleżanki na parę dni, a wy z kuchni urządzacie Sajgon. Kumple wpadli na małe piwo, a na drugi dzień nawet szklanki na kawę nie ma. Jeśli wasza kuchnia tak wygląda, to macie ode mnie czerwoną kartkę.
Wiecie co oznacza czerwona kartka? – Zakaz wstępu?
O nie , w tym wypadku to podwójny zapieprz. Jeśli nie chcesz znów słuchać jaki jesteś beznadziejny, to kuchnia musi być na błysk . I to nie dla żony, tylko dla ciebie. I przyjmij od dziś zasadę:
W kuchni jest czysto przed moim wejściem i po moim wyjściu.
Od tego nie ma żadnych odstępstw.
Następna zasada:
Do kuchni wchodzę zawsze czysty.
Najpierw prysznic, potem gotowanie. I nie ma, że boli. Czystość, czystość i jeszcze raz czystość! To dotyczy również przygotowania potraw. Mięso, warzywa, owoce przed przygotowaniem do spożycia myjemy!!! Naczynia muszą być czyste. Niedopuszczalne jest smażenie na ” wczorajszym” tłuszczu! Po pierwsze niesmaczne, po drugie rakotwórcze.
Pozdrawiam
Paweł Ilnicki
2 Responses to Panowie, tak nie można.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Super Paweł! Tak ma być! To nasz dom,nie chlew!
Czystość w kuchni to podstawa. Nie chodzi o sterylność ale o zwykłe mycie rąk, naczyń, produktów, szczególnie tych na surowo. Wcale nie jest problemem utrzymanie kuchni w czystości, wystarczy że robi się to na bieżąco. Tak jak Pawle podkreśliłeś, wchodzisz czysty do czystej kuchni i wychodzisz z czystej kuchni. Ja również niczego nie odkładam na później, bo wiem, że sterta naczyń może przerazić i powodować zniechęcenie.